30 maja 2016 Udostępnij

Tulipanowy interes.

W historii Holandii można przeczytać o wielu osobach które przez słabość do tulipanów traciły majątki i popadały w ruinę. Dziś uprawy tulipanów przynoszą Holendrom olbrzymie dochody, a przez ich miłość do tych kwiatów Holandia nazywana jest ogrodem Europy.

Obecnie największą giełdą kwiatową w Holandii jest ta znajdująca się w mieście Aalsmeer, gdzie codziennie o godzinie 6.30 zaczynają zjeżdżać się wózki z kwiatami. Tutaj codziennie około 19 milionów kwiatów przechodzi w ręce nowego nabywcy zanim nastąpi godzina 10 rano. Giełda zajmuje powierzchnię równą stu stadionów piłkarskich i jest największa na świecie, codziennie dochodzi tutaj nawet do 40 tysięcy transakcji kupna – sprzedaży.

Cena wyjściowa kwiatów wyświetlana jest na tablicy widocznej dla wszystkich, nie ma targowania się z pojedynczymi sprzedawcami. To wszystko możliwe jest ponieważ tutejsi ogrodnicy perfekcyjnie opanowali swoje rzemiosło i połączyli to ze znakomitą organizacją logistyki i sprzedaży. Po zakończeniu aukcji kwiaty są rozwożone tirami po Europie lub samolotem z pobliskiego lotniska Schiphol. Według Biura Kwiatowego w tym kraju jest około 25 tysięcy hektarów upraw pod gołym niebem i 4,5 tysiąca hektarów w szklarniach. Natomiast wartości produkcji roślin przekroczyły w ubiegłym roku już 5 mld euro, z czego ponad 4 mld przypada na kwiaty cięte.

Na eksport kwiatów przypada także zysk z upraw znajdujących się w Afryce i Ameryce Południowej, gdzie Holendrzy dzierżawią tysiące hektarów pod hodowlę roślin, a wszystko razem skupia się na poziomie około 5,3 mld euro rocznie. Nie możemy zapomnieć również o innej gałęzi upraw roślin która także przynosi sporo dochodu, a mianowicie sprzedaż cebulek i sadzonek, z czego tylko w ubiegłym roku przyniosło zysk 850 mln euro. To wszystko tworzy potęgę światową Holendrów w zakresie hodowli i tworzeniu nowych odmian kwiatów, a dodajmy także, że wspaniałe ogrody kwiatowe i coroczne parady kwiatów przyciągają masę turystów i rozsławiają piękno krajobrazów holenderskich.

uprawa tulipanów Historia upraw tulipanów w Holandii jest bardzo długa i bogata. Holendrzy oszaleli na punkcie tych kwiatów na początku XVII wieku. Im bardziej rzadki i niespotykany był kwiat tym stawał się cenniejszy. Mnóstwo osób straciło majątki i oszczędności inwestując w cebulki tulipanów, które w najgorętszym momencie kosztowały nawet tyle co dom w Amsterdamie, a nagle po 1637 roku decyzją rządu ceny zostały zahamowane co spowodowało załamanie rynku tulipanowego. Jednak Holendrzy nie zrezygnowali ze swojej miłości do kwiatów i dziś są największym producentem kwiatów i cebulek na świecie. Większość kwiatów jakie kupujemy w Polsce i w innych europejskich krajach przechodzi przez pośrednika holenderskiego. Kwiaty tam kupowane są nawet 4 razy tańsze od tego po jakiej cenie są sprzedawane, jednak nie jest to regułą, bo jak na każdym rynku wszystko zależy od popytu i sprzedaży.